fbpx

Jak wychować szczęśliwe dzieci?

Pytanie jak wychować szczęśliwe dzieci, prawdopodobnie zadaje sobie większość rodziców. Odpowiedź na to pytanie jest trudna z powodu nieścisłej, niedokładnej a czasem również dość niezgodnej z rzeczywistością definicja szczęścia.

Kiedy tworzy się nasza indywidualna definicja szczęścia to zostaje ona oparta o wzorce socjalne, przekaz kulturowy jak również o nasze doświadczenia oraz wynikające z nich deficyty. Na tych podstawach powstaje nasz własny obraz szczęścia. W dorosłym życiu będzie on motorem naszych dążeń i bardzo często również przyczyną konfliktów oraz nierzadko źródłem przemocy wobec dzieci.

Jak mówił pewien człowiek; „rodzice zrobią dla dobra swojego dziecka wszystko, nawet jeśli to będzie kosztem dziecka.”  

Przez wiele stuleci rodzice bili swoje dzieci wierząc w kulturowy przekaz mówiący, że tylko rózga zrobi z dziecka dobrego człowieka. Opierali się na ocenie własnych doświadczeń oraz na ewolucyjnym oprogramowaniu podążania za grupą.
Powolne odwracanie trendu rozpoczęło się, kiedy w drugiej połowie XX wieku do społecznego przekazu wkradła się idea negująca pozytywny wpływ kar fizycznych. Zmieniający się wzorzec kulturowy powoli modyfikował wzorce socjalne. A kolejne grupy naukowców, wśród których byli mn Rene Spitz, Melani Klein, John Bowlby, Harry Harlowe, Alice Miller, Vincent Felitti, pokazywały, że przemoc wobec dzieci jest znacznie szerszym zjawiskiem niż tylko kary cielesne.

Dopiero ostatnie dwie dekady XXI wieku rozszerzyły pojęcie przemocy o zaniedbanie szeroko rozumianych potrzeb dziecka. A teoria imperatywów rozwoju zdefiniowała ewolucyjne wartości niezbędne do rozwoju bezpiecznej psychiki dziecka.

Jean Liedloff podróżniczka i badaczka, której książka „W kontinuum” przywróciła kulturze zachodniej pojęcie rodzicielstwa bliskości, zauważyła, że przedstawiciele plemienia Yequana są wyjątkowo radośni. Długo nie potrafiła zrozumieć, dlaczego ci przedstawiciele łowców zbieraczy potrafią cieszyć się każdą chwilą i okazywać radość przy wykonywaniu najcięższych prac. Po latach przebywania w ich kulturze zrozumiała, że kluczem jest szczęśliwe dzieciństwo.

Współcześni antropolodzy prowadzą obserwacje życia plemion łowców zbieraczy w celu zrozumienia jak dalece różni się dzieciństwo oparte o nasze ewolucyjne oprogramowanie od dzieciństwa opartego o wzorce kulturowe. Z ich badań wynika prosty schemat relacji gwarantujących rozwój bezpiecznej psychiki.

Pierwszą, zgodną z imperatywami rozwoju wartością jaką otrzymuje dziecko w plemionach łowców zbieraczy jest bezwarunkowa bliskość i akceptacja. W każdej kryzysowej sytuacji dziecko otrzymuje wsparcie w postaci fizycznej i emocjonalnej bliskości. Płaczące dziecko jest przytulane, masowane lub jeśli trzeba karmione. Z większości antropologicznych obserwacji przebija się jedna kluczowa wartość – brak jakichkolwiek kar czy zakazów.

Dziecko w plemionach łowców zbieraczy wyrasta w atmosferze pełnej wyrozumiałości dla jego nieporadnych prób zdobywania nowych umiejętności. Dzięki temu w umyśle dziecka koduje się cierpliwość i wyrozumiałość dla innych. Równocześnie zostaje zakodowany wzorzec zaopiekowania, który wspiera ewolucyjne programy opiekuńcze. Już u 4-5 letnie dzieci same wchodzą w rolę wyrozumiałych opiekunów młodszych dzieci.


Dla większości kultur łowców zbieraczy, dziecko jest w pełni autonomicznym bytem. Ono samo wie czego potrzebuje i jest w stanie odpowiadać za siebie. Ma prawo decydować o sobie. Dlatego też opiekunowie nie narzucają dzieciom własnego zdania. Spełniają swoją rolę zapewniając dzieciom swobodę oraz wsparcie, kiedy dziecko tego potrzebuje. Dając dzieciom pełne zaufanie robią coś czego nie jest w stanie zrobić większość rodziców zachodniej cywilizacji. Ufają w sprawczość dzieci. Dzieje się tak ponieważ wierzą w wewnętrzne oprogramowanie chroniące każde żywe stworzenie przed zrobieniem sobie krzywdy.

W obozowiskach łowców zbieraczy nie jest niczym niezwykłym obserwowanie dwuletnich dzieci operujących ostrymi jak brzytwa maczetami przy pełnej akceptacji ich matek znajdujących się w pobliżu. Zdarza się, że matka poda taki sprzęt dziecku, jeśli z jakiegoś powodu samo nie może dosięgnąć. 

Matka nie obawia się, że jej dziecko gdzieś pobiegnie, zrobi sobie krzywdę czy coś w tym stylu. Wiedzą, że dziecko może oddalić się tylko na taką odległość jaką samo rozpoznaje za bezpieczną. Oboje połączeni są niewidzialną nicią, która wydłuża się wraz z wiekiem dziecka.
Zaufanie oraz prawo do samodzielność jakim obdarowane jest dziecko kształtują bezpieczną, otwartą na wyzwania psychikę.


Dziecko wychowujące się w bezpiecznym, pełnym aprobaty, wyrozumiałości i zaufania środowisku rozwija kluczowe imperatywy samodzielności, eksploracji oraz bycia potrzebnym. Staje się odpowiedzialnym otwartym na wyzwania oraz współpracę członkiem społeczności. Angażuje się w aktywności swojej grupy bez potrzeby jakiegokolwiek przymusu. Dzięki temu większość zadań, które wykonuje przynosi mu radość.
W tym miejscu znajduje się również odpowiedź na pytanie jakie stawiała sobie Jean Liedloff. Przyjazne, akceptujące, wyrozumiałe, wspierające oraz otwarte na autonomię dziecka rodzicielstwo prowadzi do powstania u dziecka pozytywnego obrazu siebie. A to jest podstawa do radości życia.    


W społeczno-ekonomicznym środowisku naszej codzienności ciężko jest spełniać warunki niezbędne to kształtowania pozytywnego obrazu siebie u naszych dzieci. Tym niemniej warto starać się jak najczęściej operować w zakresie ustawionym w ewolucyjnych mechanizmach zarządzających rozwojem psychiki dziecka.
Czasem wystarczy, żeby w kryzysowej chwili wstrzymać swoją irytację, zejść do poziomu dziecka i wysłuchać problemu jaki zaprząta jego umysł. Dzięki temu będzie rozwijane zaufanie do Was jako przewodnika stada a równocześnie dziecko będzie czuło się akceptowane i wysłuchane.
Kiedy dziecko próbuje nowych czynności poczekajcie z pomaganiem i nie popędzajcie. Brak Waszej wyrozumiałości i aprobaty jego wysiłków jest deprymujący. Czasem deprymująca jest sama świadomość, że rodzic przygląda się i ocenia.

Podobnych przykładów można mnożyć bez końca. I każdy z nich będzie opierał się na tych samych warunkach opisanych w teorii imperatywów rozwoju. Dziecko, do rozwoju bezpiecznej psychiki, potrzebuje spełnienia warunków; bliskości, akceptacji, przynależności, radości, samodzielności, eksploracji, kontroli oraz bycia potrzebnym.
Spełnienie wszystkich tych warunków można zaobserwować w technice rodzicielstwa łowców zbieraczy.

Powinniśmy również pamiętać o wartości o jakiej mówi jeden z wniosków badania prowadzonego wśród przedstawicieli łowców-zbieraczy;
 „jedynym czynnikiem silnie powiązanym z poziomem współpracy dzieci z plemienia Agta był średni poziom współpracy dorosłych w obozie w którym wychowywały się. Przy czym wyższy poziom współpracy dorosłych przewidywał zwiększoną współpracę dzieci”

Ten wynik pokazuje, że każde nasze typowe zachowanie staje się wzorcem, z którego, w przyszłości, będzie korzystać umysł dziecka.  

Imperatywy rozwoju oraz poziom ich spełnienia dotyczy każdego z nas. Ponieważ każdy z nas był kiedyś dzieckiem i doświadczył, mniejszej lub większej, deprywacji imperatywów. Kiedyś kształtowały nasze psychiki a dziś są częścią mechanizmów zarządzających psychiką. Równocześnie posiadają potencjał wprowadzania zmian w poziomie poczucia bezpieczeństwa.

Poznając działanie imperatywów będziecie mogli lepiej wspierać swoje dzieci a równocześnie zdobędziecie zasoby pozwalające naprawiać relacje ze sobą i bliskimi.

Opinie o metodzie świadomej sprawczości możecie znaleźć tu

Waldemar Lipiński
Metoda świadomej sprawczości

Zapisz się do newslettera
Otrzymuj  powiadomienia o nowych artykułach, ciekawostki, porady dla rodziców i wiele więcej.

Zapisując się akceptujesz naszą Politykę Prywatności.

poczta, mail
Zbuduj swoje szczęście 
z metodą świadomej sprawczości
Sprawdź swój styl przywiązania
Darmowy kwestionariusz
Udostępnij ten artykuł:
© 2024 Fundacja XXII
Designed by GravityOwl
Illustrations by Icons8