fbpx
06 grudnia 2023

Stracone pokolenia - wstęp do społeczeństwa świadomej sprawczości.

Każdego dnia na całym świecie rodzi się około 430 tysięcy dzieci - potencjalnych geniuszy. To codziennie 430 tysięcy szans na nowe umysły, które mogą zmienić nasz świat na lepszy. Niestety większość tych szans zostanie zmarnowana. Część dzieci umrze z głodu, część z powodu chorób, kolejna część z powodu działań wojennych czy wypadków. Z tych co przeżyją, tylko niewielki odsetek wychowany zostanie w warunkach pozwalających na pełne wykorzystanie drzemiącego w nich potencjału. Codziennie, przez kilka tysięcy lat kultury opartej na wzorcach prowadzących do dysfunkcji rozwoju, traciliśmy potencjalnych geniuszy pokroju Einsteina, Curie-Skłodowskiej czy Newtona.

            Ewolucja spowodowała, że rodzimy się z mózgiem funkcjonalnie rozwiniętym w około 25%. Rozwój pozostałych 75% uzależniony jest od warunków środowiska, w jakim wychowywane będzie dziecko. Te warunki możemy podzielić na trzy obszary:

  • potrzeby energetyczne         
  • potrzeby emocjonalne
  • potrzeby poznawcze 

            Dostarczanie odpowiedniej ilości energii w postaci składników odżywczych ma wpływ na rozwój mózgu jeszcze w fazie płodowej. Mózg jest organem, który w okresie intensywnego rozwoju pochłania nawet do 60% dostarczanej do organizmu energii. Jeśli zatem dostęp do żywności jest ograniczony, rozwój mózgu zostanie zaburzony. Dzieci wychowujące się w strefach niedożywienia i głodu, są z góry skazane na tzw. gorszy start. Ich kora mózgowa będzie cieńsza, a tym samym jej efektywność będzie niższa.

            Prawidłowy rozwój mózgu może nastąpić tylko w środowisku gwarantującym stałe poczucie bezpieczeństwa i komfortu. Takie poczucie uzyskujemy, gdy spełnione zostaną podstawowe ludzkie imperatywy rozwoju: bliskości, akceptacji, przynależności, radości, samodzielności, eksploracji, bycia potrzebnym oraz kontroli. 

Rozwój mózgu przebiega najbardziej optymalnie, gdy wszystkie imperatywy są spełnione. Gdy imperatyw bliskości, akceptacji, przynależności i kontroli są zaspokojone, umysł interpretuje otoczenie jako bezpieczne i sprzyjające rozwojowi. Wtedy najpełniej rozwija się zdolność rozpoznawania i regulowania emocji, pamięć oraz umiejętności społeczne. 

Zaburzenia w spełnieniu tych kluczowych imperatywów sprawiają, że rozwija się nastawienie lękowe do świata w odpowiedzi na poczucie braku bezpieczeństwa. W takiej sytuacji decyzje są podejmowane na podstawie mechanizmów obronnych i nadrzędnego imperatywu życia - dostosuj się, aby przetrwać. 

            Mózg człowieka składa się z około 86 miliardów neuronów, z których każdy może mieć średnio 10 tysięcy połączeń z innymi neuronami. Jednakże mózg nie potrafi rozwijać się bez doświadczeń. Do pełnego rozwoju potrzebuje stymulacji, kontaktu z różnorodnymi bodźcami płynącymi ze środowiska, a zwłaszcza z bodźcami relacyjnymi, czyli kontaktu z innymi członkami społeczności. Bogate środowisko jest kluczem do wykorzystania potencjału drzemiącego w każdym nowonarodzonym dziecku. Bogatym środowiskiem, jest środowisko, które obfituje w pełne miłości, akceptacji i szacunku interakcje z bliskimi ludźmi. W pierwszych latach życia są to dla dziecka głównie rodzice. 

Innym ważnym elementem bogatego środowiska jest możliwość swobodnego eksplorowania otoczenia i angażowania się w spontaniczną zabawę. Zdarza się, że to co jest zabawą dla dziecka, budzi złość rodziców (ponieważ np. powoduje powstawanie bałaganu). Warto stworzyć dla dziecka warunki, w których może realizować potrzebę eksploracji i zabawy wedle własnego pomysłu, dzięki czemu zostaje spełniony jego imperatyw kontroli (dziecko ma kontrolę nad wyborem i przebiegiem swojej zabawy i eksploracji świata). 

W jaki sposób z kolei dziecko może mieć spełniony imperatyw przynależności i “bycia potrzebnym”? Przykładem może być pozytywne przyjmowanie “pomocy” malucha w codziennych obowiązkach domowych, nawet jeśli jest to pomoc jeszcze niedoskonała i sprawiająca więcej kłopotu niż pożytku, małe dziecko w ten sposób próbuje z jednej strony udoskonalić swoje umiejętności, a z drugiej wnieść swój wkład w życie rodziny i poczuć się jej ważnym członkiem. Poważnym problemem jest brak świadomości rodziców i społeczeństwa jak ważna jest zgodność bodźców na jakie wystawione jest dziecko, z ustalonym przez ewolucję procesem rozwoju mózgu. Często lęki rodziców oraz złe wzorce kulturowe prowadzą do ograniczania dzieciom dostępu do warunków będących naturalnymi stymulantami poznawczego rozwoju mózgu.

              Skąd zatem wzięły się złe wzorce kulturowe, które negatywnie wpływają na spełnienie omówionych obszarów?     

            Nadrzędnym celem wszystkich organizmów żywych jest przystosowanie w celu przetrwania. Zmiany środowiskowe prowadzą do zmian kulturowych, a nawet do zmiany cech biologicznych.          
            Kiedy nasi przodkowie przestali być łowcami-zbieraczami i zaczęli prowadzić osiadły tryb życia, to uległa zmianie również biologia ich organizmów. Zmiany środowiskowe i biologiczne doprowadziły do zmian kultury, na bazie której funkcjonowały wczesne społeczności. Rolnicy musieli znacznie więcej czasu przeznaczać na pracę, w związku z czym powstały takie rozwiązania jak kołyski czy powijaki, pozwalające na uwolnienie matki od ciągłego zajmowania się potomstwem. A to spowodowało trudności w zaspokajaniu ich podstawowych imperatywów rozwoju: bliskości (wyrażonej u pierwotnych społeczności ludzkich tak samo jak u małp w ciągłej bliskości fizycznej dziecka i bliskich osób, na przykład poprzez noszenie), akceptacji, przynależności czy kontroli.  

Drugim ważnym czynnikiem prowadzącym do powstania niekorzystnych wzorców kulturowych było pojawienie się własności prywatnej. Nasze wzorce kulturowe zostały oparte na dążeniu do posiadania, co w naturalny sposób rozpoczęło podziały społeczne. Nasi przodkowie postawili na egoizm i chciwość, chociaż ewolucyjnie jesteśmy stworzeni do empatii i współpracy. 

Możliwe, że dlatego od tysiącleci religie oraz filozofie mówią o potrzebie zmiany zachowań jednostki. I jest to błędne podejście. Zachowania jednostki są adekwatne do warunków w jakich przyszło jej rozwijać się i żyć. Żeby zmienić zachowania jednostki potrzebna jest zmiana środowiska (wzorców kulturowych) w jakim przychodzi jej żyć.

Konformizm, czyli ewolucyjny mechanizm na którym opiera się siła procesu socjalizacji jest przekleństwem społeczeństw, ale równocześnie jest to ogromna szansa i potencjał. Wystarczy jedno pokolenie wstawione na tory mentalnego rozwoju, żeby przestawić cały system.     

Przykładem może być wprowadzenie powszechnej edukacji. Choć pierwotnym celem tego działania był stworzenie bardziej skonsolidowanego narodu (jeden język, jeden sposób myślenia) to w finalnie zaowocowało ono potężnymi pozytywnymi zmianami społecznymi w skali globalnej.

Nie musimy czekać, aż pojawi się bodziec wrzucający naszą cywilizację na tory mentalnego rozwoju. Już teraz każdy rodzic może tworzyć lepsze środowisko rozwoju dla swoich dzieci. Możemy wspólnie budować społeczeństwo na miarę XXII wieku.

Pierwszym krokiem, żeby tak się stało, jest zrozumienie jak dysfunkcyjne wzorce kulturowe wpływają na nas samych.      
Kolejny krok to stworzenie dzieciom warunków, w których ich imperatywy rozwoju zostaną w jak największym stopniu zaspokojone. Dzięki temu one dostaną zasoby pozwalające zmieniać dysfunkcyjne wzorce kulturowe. Tworzyć środowisko w którym każde dziecko będzie miało możliwość pełnego wykorzystania potencjału jakim obdarzyła je natura.            

Wiedzę jak zapewnić dzieciom prawidłowe warunki rozwoju znajdziesz między innymi na stronach Fundacji XXII oraz w metodzie rodzicielstwa świadomej sprawczości.


Waldemar Lipiński
Metoda świadomej sprawczości

Zapisz się do newslettera
Otrzymuj  powiadomienia o nowych artykułach, ciekawostki, porady dla rodziców i wiele więcej.

Zapisując się akceptujesz naszą Politykę Prywatności.

poczta, mail
Zbuduj swoje szczęście 
z metodą świadomej sprawczości
Sprawdź swój styl przywiązania
Darmowy kwestionariusz
Udostępnij ten artykuł:
© 2024 Fundacja XXII
Designed by GravityOwl
Illustrations by Icons8