Myślę, że wielu współczesnych rodziców zadaje sobie pytanie; ważniejsze jest wychowanie czy modelowanie. Bardzo często gubimy się w rozumieniu procesu jakim jest kształtowanie psychiki dziecka.
Można znaleźć wiele prac z dziedziny psychologii wskazujących na różne aspekty procesu kształtowania psychiki dziecka. Nadal powszechnie można spotkać zwolenników jednej i drugiej opcji. W poniższym artykule chciałbym przedstawić wiedzę wyjaśniającą, dlaczego podejście skupiające się na wychowaniu jest z natury błędne.
Szukając odpowiedzi na pytanie czy ważniejsze i bardziej skuteczne jest wychowanie czy modelowanie warto jest spojrzeć na tę kwestię z perspektywy ewolucyjnej.
Przez miliardy lat istnienia życia na naszej planecie ewolucja wypracowała mechanizmy przekazywania wiedzy oraz umiejętności kolejnym pokoleniom. Najbardziej pierwotną częścią tych mechanizmów jest zapis zawarty w genach. Możemy rozpoznać go w postaci odruchów i instynktów.
Trochę nowszą częścią procesu modelowania organizmu są mechanizmy epigenetyczne. Sposób implementacji i przekazu wiedzy pozwalający reagować na ważne zmiany środowiska oraz przekazywać je kolejnym pokoleniom.
Najnowszą częścią przekazu wiedzy jest społeczne uczenie się (modelowanie). Dzięki wrodzonemu naśladownictwu oraz neuronom lustrzanym możemy przekazywać sobie wiedzę, której nie da się zapisać w kodzie genetycznym oraz mechanizmach epigenetycznych. Niezwykle ważnym aspektem społecznego uczenia się (modelowania) jest automatyzm jego działania. Przez całe dzieciństwo umysł dziecka jest wewnętrznie determinowany do bezrefleksyjnego kodowania zaobserwowanych wzorce zachowań.
Społeczne uczenie się jest częścią całego mechanizmu dlatego też zakodowane wzorce zachowań/przekonań są równie silne jak przekaz genetyczny i epigenetyczny.
Opisanie działania systemu modelowania umysłu trzeba zacząć od początku początków. Najwcześniejsze proto-organizmy zarządzane były przez kilka nadrzędnych zasad, które również można nazwać podstawowymi prawami. Wśród nich jest jedna zasad kluczowa dla zrozumienia procesu rozwoju umysłu dziecka.
jej treść;
organizm dysponuje podsystemem przechowywania i przetwarzania informacji użytecznych dla całego systemu.
Właśnie dlatego rozwijający się umysł dziecka ma za zadanie zebrać i zaadaptować wszelkie użyteczne informacje i umiejętności niezbędne do przeżycia i funkcjonowania w stadzie. Uczy się rozumienia i wyrażania emocji, reagowania na różne bodźce, chodzenia, mówienia, jedzenia, itd.
Przez pierwsze lata życia, kiedy powstaje nawet 15000 połączeń neuronalnych na sekundę. W tym czasie istnieje tylko jeden warunek wpływający na szybkość i siłę implementacji wiedzy i umiejętności. Tym warunkiem jest skuteczność zaobserwowanego lub doświadczonego zachowania. Ta zasada dotyczy zarówno bodźców zagrożeniowych jak i tych związanych z przyjemnością lub adaptacją do środowiska.
Jacque Fresco podawał bardzo trafny przykład modelowania umysłu człowieka przez środowisko, w którym żyje. Porównywał hipotetycznego młodego człowieka z wioski łowców głów i amerykańskiego miasteczka. Środowisko, w którym wyrastali, określiło dążenia, przekonania i społeczne potrzeby każdego z nich.
Innym, równie silnym przykładem modelowania jest przypadkowy wynik, który uzyskali antropolodzy badający społeczności łowców-zbieraczy.To badanie wykazało, że zachowania dzieci z różnych grup są zależne od typów zachowań dorosłych z tych grup.
„jedynym czynnikiem silnie powiązanym z poziomem współpracy dzieci wśród Agty był średni poziom współpracy dorosłych na obozie, przy czym wyższy poziom współpracy dorosłych przewidywał zwiększoną współpracę dzieci”
Jest tak dlatego, że umysł dziecka pojawia się na świecie bez szczegółowych danych dotyczących relacji w stadzie. Bez szczegółowych informacji o środowisku. Całość danych które wykorzystujemy w relacjach społecznych jest zapisywana na bazie wzorców obserwowanych wśród przedstawicieli najbliższej rodziny. W tej interakcji umysł dziecka zostaje uwarunkowany na określone zachowania.
Dlatego dla przedstawiciela łowców głów wartością nadrzędną będzie ilość zdobytych i zasuszonych głów wrogów. A dla młodego człowieka ze świata zachodniego będzie to np. nowy Iphone.
System społecznego uczenia, kodujący w umyśle modele operacyjne, jest bardzo prosty. Jeśli dziecko obserwuje zachowanie, które jest powszechne i/lub skuteczne to znaczy, że trzeba je zapamiętać i wprowadzić do systemu jako domyślny schemat zachowania.
W procesie socjalizacji większość z nas została uwarunkowana na przekonanie, że dziecko trzeba wychować. Przekonanie że przez pierwsze lata życia dziecko nic nie rozumie, niczego nie jest w stanie pojąć. A w związku z tym nie trzeba zwracać uwagi na przykład jaki dajemy swoim zachowaniem.
To społeczne przekonanie niesie ze sobą ogrom nieszczęść i problemów, dla dzieci i dla ich rodziców. Mimowolnie powielamy błędny schemat, w którym najpierw modelujemy niechciane zachowania a następnie staramy się zmienić te zachowania poprzez różne techniki wychowawcze.
Wydaje nam się, że jeśli powiemy dziecku, że nie wolno kłócić się to jego umysł nie będzie używał wzorca odebranego z naszych zachowań.
Albo jeśli siedzimy godzinami z nosem w ekranie to mimo to dziecko powinno posłuchać nas i nie tracić czasu na przebywanie w świecie wirtualnym.
Spędzamy godziny przed telewizorem a od dziecka oczekujemy, że będzie biegać z kolegami po podwórkach.
Największą trudnością w wychowaniu dzieci jest brak świadomości tego, że każde nasze zachowanie jest wzorcem dla ich kształtujących się umysłów.
Umysł dziecka zawsze przede wszystkim będzie kodował typowe lub skuteczne wzorce zachowań. Dopiero kiedy osiągnie poziom dojrzałości będzie mógł próbować je zmieniać. Niezwykle niebezpieczny dla rozwoju systemu behawioralnego dziecka jest dysonans. Sytuacja, kiedy wymagane zachowania nie są zgodne z zachowaniami obserwowanymi.
Praktycznie większość dzieci wyrasta w środowisku pełnym takich dysonansów.
Kłócimy się i zabraniamy tego dzieciom. Podnosimy głos a podniesienie głosu przez dziecko traktujemy jako brak szacunku. Używamy wulgaryzmów a karcimy dzieci za kopiowanie tego zachowania. Przykładem może być wszystko co związane jest z naszą codziennością.
Dlatego jeśli chcemy wychować dzieci na zdrowych emocjonalnie dorosłych to naszym zadaniem powinno być dawanie zdrowych wzorców relacji i zachowań.
Waldemar Lipiński
Rodzicielstwo Przyjazne Dziecku
