fbpx
10 stycznia 2024

Jak zadbać o zdrowie dzieci

Wydaje się, że pytanie jak zadbać o zdrowie dzieci pojawia się w umysłach większości rodziców. Ci którzy wyjątkowo poważnie podchodzą do tej kwestii stosują różne strategie. Niektórzy starają się uciec z miasta od wszechobecnego smogu, inni szukają rozwiązań w zdrowej diecie a jeszcze inni starają się zbudować zrównoważone emocjonalnie środowisko.

Niepodważalnym jest fakt, że na zdrowie każdego człowieka wpływają cztery główne obszary związane z naszą codzienną aktywnością.
 - jakość środowiska ogólnego,
 - jakość diety,
 - jakość środowiska rodzinnego
 - ilość aktywności fizycznej

Wiele badań z ostatnich kilku lat zaczyna wskazywać na jeden czynniki biorący znaczący udział w zaburzeniach zdrowia fizycznego i psychicznego dzieci oraz dorosłych.  Tym czynnikiem jest dieta.

Tu moglibyśmy zastanawiać się co takiego jedli nasi dalecy przodkowie, których obecnie wielu współczesnych antropologów nazywa społeczeństwami pierwotnego dobrobytu. Oni mieli wszystkie cztery czynniki, dużo ruchu, czyste środowisko, zdrową dietę i wspierającą grupę społeczną.

Dyskusja na temat tego co jadali nasi przodkowie może być obarczona błędem wynikającym z braku możliwości sprawdzenia jak skonfigurowana była ich dieta. Dlatego wydaje mi się, że znacznie prostszym rozwiązaniem jest zadanie sobie odwrotnego pytania – czego nie jedli nasi przodkowie?
I tu mamy natychmiast prostą i jasną odpowiedź.
W ich diecie były znikome lub żadne ilości związków chemicznych do przetwarzania których nie został przystosowany nasz mikrobiom. I to nie tylko jelitowy.

Tak naprawdę każdy milimetr kwadratowy naszego ciała jest zamieszkany przez jakiś szczep mikroorganizmów znajdujących się w symbiozie z naszym organizmem.

Z dotychczasowych badań wynika, że waga całego mikrobiomu to około 500 gram, choć wcześniej badacze sugerowali, że jest to od 1 do 2 kilogramów. Równocześnie obecnie twierdzi się, że ilościowo mikroorganizmów jest podobna ilość jak naszych własnych komórek. I tu też jest modyfikacja w odniesieniu do pierwotnych założeń zrobionych przez Thomasa Luckeya, według którego ilość bakterii przewyższała 10-ciokrotnie ilość komórek organizmu człowieka.

Można a nawet trzeba zadać sobie pytanie, dlaczego nasz mikrobiom jest tak ważny dla fizycznego i psychicznego zdrowia? Czy zwracając uwagę na mikrobiom można wychować zdrowe dzieci?

Od czasu, kiedy ewolucja „wymyśliła” współpracę pojawiają się kolejne organizmy zdobywające kolejne nisze środowiskowe dzięki nawiązywaniu relacji z innymi organizmami. Cel jest zawsze ten sam. Dostosuj się, żeby przetrwać.  
Przykładem niech będzie pra-komórka, która w wyniku symbiozy stała się mitochondrium w komórkach eukariotycznych. Dzięki czemu wygrała wyścig o przetrwanie i zdobywanie kolejnych nisz ekologicznych. Mitochondria znajdują się w komórkach każdego złożonego organizmu na naszej planecie. Wykonując kluczowe dla życia zadanie produkcji ATP.

Taki sam jest cel i los każdego szczepu bakterii zasiedlających zakamarki organizmów wielokomórkowych. W tym organizmów ludzi. Przetrwać dzięki współpracy.

Struktura społeczna i ekologiczna mikrobiomu jest podobna jak w makroświecie. Możemy porównać mikrobiom naszych jelit do lasów tropikalnych czy innych ekosystemów. Każdy element ma swoje miejsce, żywi się kimś innym lub tym co wydali lub wyprodukuje inny mieszkaniec tego ekosystemu. Usunięcie lub ograniczenie ilościowej obecności jednego z elementów łańcucha wypełniającego ekosystem zawsze prowadzi do postępujących destrukcyjnych zmian. Choć przeciętny obserwator nie zawsze jest w stanie powiązywać te zmiany z zaburzeniem porządku szerszego ekosystemu jakim jest cały organizm człowieka.

Moim zdaniem dobrym przykładem może być park Yellowstone gdzie najpierw w wyniku błędnych działań człowieka doszło do erozji ekosystemu a następnie przywrócenie szczytowego drapieżnika (wilka) doprowadziło do przywrócenia równowagi.

W przypadku mikrobiomu człowieka sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana. Każdy poziom lub obszar mikrokosmosu jakie tworzą bakterie i wirusy jest autonomicznym ekosystemem. Tylko jama ustna człowieka to około 50 miliardów bakterii z około 700 gatunków.

I tu możemy wrócić do przykładu wilków w parku Yellowstone. Wytrzebienie wilków spowodowało rozrost populacji roślinożerców prowadząc do zaburzenia struktury roślinnej parku, zniszczenia siedzib bobrów i wielu innych gatunków.
Przywrócenie wilków do ekosystemu parku przywróciło naturalny porządek i nawet, poprzez wpływ na zachowania roślinożerców, zmieniło bieg rzeki.

A teraz wyobraźmy sobie jakie zadania spełniają mikroorganizmy obecne w ciele lub na ciele człowieka. Część z nich rozkłada te pokarmy z którymi nie radzą sobie nasze enzymy dzięki czemu lepiej trawimy, część z tych małych współpracowników zajmuje się trenowaniem naszego systemu immunologicznego, część produkuje niektóre hormony lub ich składowe a jeszcze inne zajmują rolę straży chroniącej nas przed atakami wrogich na bakterii.

Obecnie zaburzenia mikrobiomu są powiązane z szeregiem chorób i zaburzeń psychicznych. Badania w tym zakresie nie są łatwe, ponieważ mamy dość ograniczony dostęp do tych ekosystemów i ich mieszkańców. Tym niemniej zasoby naukowe są coraz szersze i dokładniejsze.

W ostatnich latach pojawiło się nawet dość dużo badań potwierdzające wpływ diety na poprawę funkcji psychicznych. Stan mikrobiomu jelitowego łączony jest z autyzmem, depresją, zaburzeniami lękowymi. A w psychiatrii powstał nowy kierunek nutripsychiatria.

Z badań wśród ludów pierwotnych otrzymujemy dane wyraźnie wskazujące na negatywny wpływ zachodniej diety na zdrowie. Jednak dopiero uwzględnienie badań dotyczących wpływu niektórych (tylko niektóre są przebadane) dodatków do żywności stawia ten problem w jasnym świetle.

Wymyślane przez przemysł spożywczy i kosmetyczny dodatki do żywności NIE SĄ NEUTRALANE dla naszych mikrobiomów. Przykładem może być aspartam, który można znaleźć w tysiącach produktów, zaczynając od leków a kończąc na napojach. Równie szkodliwy potencjał mają stabilizatory smaku, sztuczne zapachy, stabilizatory konsystencji czy środki przedłużające żywotność produktów. Jest tak ponieważ te związki nie są znane naszym mikrobiomom. Nie występowały w naszej diecie w procesie ewolucji. A jeszcze bardziej niebezpieczne mogą być związki chemiczne powstające w wyniki reakcji chemicznych zachodzących pomiędzy tymi związkami


W tym miejscu możemy podsumować i odpowiedzieć na pytanie co robić, żeby zadbać o zdrowie dzieci.
I odpowiedź jest prosta choć wykonanie jej jest zapewne nie najłatwiejsze.
Trzeba usunąć z diety dzieci produkty wysokoprzetworzone.
Taki ruch powinien zrobić każdy rodzic chcący zadbać o zdrowie swoich dzieci.
Przy czym warto pamiętać, że dzieci uczą się przez obserwację dlatego też warto zadbać również o swoje zdrowie i usunąć ze swojej diety produkty wysokoprzetworzone.

Waldemar Lipiński
Metoda świadomej sprawczości      


linki do niektórych badań

https://doi.org/10.1080/1028415X.2022.2111745

https://doi.org/10.2174/1871527321666220822172039

https://doi.org/10.53350/pjmhs2023175425

https://doi.org/10.1016/S1470-2045(23)00341-8

https://doi.org/10.1016/j.isci.2023.108530

Zapisz się do newslettera
Otrzymuj  powiadomienia o nowych artykułach, ciekawostki, porady dla rodziców i wiele więcej.

Zapisując się akceptujesz naszą Politykę Prywatności.

poczta, mail
Zbuduj swoje szczęście 
z metodą świadomej sprawczości
Sprawdź swój styl przywiązania
Darmowy kwestionariusz
Udostępnij ten artykuł:
© 2024 Fundacja XXII
Designed by GravityOwl
Illustrations by Icons8