poniedziałek, Listopad 20, 2017

„Żeby zostać murarzem, trzeba uczyć się 12 lat,
żeby zostać technikiem, trzeba uczyć się 15 lat,
żeby zostać lekarzem, trzeba uczyć się 20 lat,
a żeby wykonywać najważniejszy zawód świata, nie trzeba posiadać żadnego wykształcenia…”

Wyobraźcie sobie sytuację, w której ktoś bliski musi przejść skomplikowaną operację i długotrwałe leczenie. Przychodzicie do lekarza (chirurga) a tam spotyka was ktoś kto mówi, że jeszcze nigdy tego nie robił, ale widział, jak to robią inni i jest zdeterminowany więc wszystko będzie dobrze.

Nie uświadamiamy sobie tego na co dzień, ale tak właśnie wygląda kulturowy wzorzec, paradygmat rodzicielstwa. Oparty na naszym biologicznym prawie do przekazu genów oraz wierze w intuicyjność rodzicielstwa. Bycie rodzicem, często traktowane jako obowiązek, uznawane jest za prawo nabyte. Kolejne pokolenia konsekwentnie obarczone są wszystkimi przywarami minionych pokoleń i fundamentalnym brakiem wiedzy na temat kształtowania psychofizycznej konstrukcji człowieka.

Ostatnie dziesięciolecia przyniosły ogrom wiedzy na temat tego, jak kształtuje się psychofizyczna konstrukcja człowieka, a przede wszystkim — od czego uzależniony jest jego psychiczny i fizyczny rozwój. Patrząc na dynamikę związaną z rozwojem technologicznym społeczeństw na przestrzeni ostatnich trzech stuleci wierzymy w to, że poprzez świadomą edukację rodziców mamy szansę dokonać znacznych zmian w zakresie globalnego rozwoju mentalnego. A to jest jedyna droga, która może uchronić nas przed społeczną katastrofą.

Dlatego postanowiliśmy podjąć się wyzwania — doprowadzenia do Powszechnego Kształcenia Przyszłych Rodziców.

Motto, które nam przyświeca to:

„Każde dziecko ma prawo być wychowane na zdrowego fizycznie i emocjonalnie człowieka, każdy przyszły rodzic ma obowiązek zdobyć wiedzę niezbędną do zagwarantowania swojemu dziecku stosownego wychowania, struktury państwa mają obowiązek wspierać rodziców w realizacji tego prawa dziecka”.

I zdajemy sobie sprawę, że nie będzie to prosty i krótki proces.

wprowadzenie1freedigitalphotos.net

Każdy mógłby zapytać, jakiego rodzaju wiedzę powinien posiadać rodzic, żeby prawidłowo wykonać zadanie które przed nim stoi. Przecież każdy z nas całe swoje życie uczy się, jak być rodzicem. To umiejętność, którą przecież zdobywamy latami, patrząc na otoczenie i naśladując zachowania naszych rodziców.
Gdybyśmy trwali w takim przekonaniu, należałoby stwierdzić, że świat wokół nas staje się coraz lepszy, a każde pokolenie jest mentalnie bardziej rozwinięte od poprzedniego. Przyjmując, że historia obecności człowieka na ziemi zawiera się w tysiącu pokoleń, już dawno powinniśmy osiągnąć wysoki rozwój świadomości. Widzimy jednak, że tak nie jest. Istnieje szereg przyczyn, które wpływają na zahamowanie szeroko rozumianego rozwoju mentalnego społeczeństwa. Najważniejszą z nich jest brak wiedzy o złożoności procesów związanych z kształtowaniem psychofizycznej konstrukcji człowieka i zrozumienia odpowiedzialności, jaką bierzemy na siebie powołując do życia kolejne pokolenia. Z tym wiąże się również brak wiedzy o wypływie społecznych, kulturowych i środowiskowych czynników na rozwój konstrukcji psychicznej człowieka — brak świadomości własnej sprawczości.

Łącząc dorobek wielu dyscyplin naukowych, które podejmowały i podejmują zagadnienia związane z kształtowaniem psychofizycznej konstrukcji człowieka przygotowaliśmy program szkoleń których celem jest Rodzicielstwo Świadomej Sprawczości.

Pragniemy otworzyć publiczną debatę na temat poziomu i jakości wiedzy na temat tego, w jaki sposób możemy przyczynić się do budowania nowoczesnego i refleksyjnego podejścia do własnych uwarunkowań i predyspozycji oraz metod świadomego uczenia się tego, jak być lepszym rodzicem.

Tego rodzaju podejście oferuje społeczną zmianę, która jest procesem złożonym i długofalowym, zaś potencjalnym efektem tych działań jest kształtowanie społeczeństwa na miarę XXII wieku.