Akceptacja wiele ma twarzy – część II

Okres dzieciństwa – wpływ akceptacji wyjątkowości dziecka, jego tempa rozwoju, inteligencji, wyglądu oraz akceptacji pozostałych imperatywów rozwojowych a dynamika rozwoju kluczowych obszarów mózgu.
Przez cały okres dzieciństwa, aż do adolescencji, dziecko postrzega siebie i otaczający je świat przez pryzmat ocen oraz opinii prezentowanych przez rodziców i/lub opiekunów.

W okresie wczesnego dzieciństwa pojawiają się kolejne poziomy wpływu imperatywu akceptacji na rozwój psychiczny i fizyczny człowieka. Nadal wiodąca jest akceptacja istnienia gwarantująca nowo narodzonemu dziecku poczucie bezpieczeństwa na poziomie jego bytu. Nawiązanie oksytocynowej więzi z mamą jest pierwszym krokiem, w całym długotrwałym procesie rozwoju stabilnej psychiki, zaplanowanym przez ewolucję. Dzisiaj można powiedzieć, że tak popularne na porodówkach, przez kilka dziesięcioleci, odbieranie mamom dzieci zaraz po porodzie i przynoszenie ich tylko na karmienie było znęcaniem się nad nimi.  Choć wydaje się, że noworodek nic nie rozumie to ewolucyjne programy cały czas prowadzą nasłuch, którego celem jest potwierdzenie stanu, w którym cała energia może być skierowana na rozwój.  Mózg dziecka przyzwyczajony jest do rytmu serca, zapachu i dźwięków wydawanych przez mamę. Brak tych bodźców rozpoznawany jest jako najwyższy poziom zagrożenia.

Potwierdzeniem akceptacji istnienia jest również spełnianie imperatywu bliskości.
Jeśli rozumiemy, że wszystkie ewolucyjne programy zarządzające rozwojem psychofizycznej konstrukcji człowieka powstały na wiele dziesiątków tysięcy lat zanim pojawiła się nasza cywilizacja. A jakiekolwiek zmiany w programach ewolucyjnych wymagają dziesiątków lub nawet setek tysięcy lat.
Jeśli uświadomimy sobie, że nasi dalecy przodkowie sprzed miliona lat nie posiadali wózków, łóżeczek, ubranek czy kołysek. To powinniśmy zrozumieć, że to właśnie fizyczna i emocjonalna bliskości matki jest potwierdzeniem akceptacji bytu dziecka. Brak fizycznego kontaktu z matką uruchamia procedury walki. Brak emocjonalnej bliskości wywołuje głęboki lęk dziecka.
Ten najbardziej pierwotny imperatyw bliskości pozostaje z nami do końca życia. Pozostaje synonimem bezpieczeństwa a jako potrzeba pojawia się zawsze, kiedy organizm rozpoznaje stan niebezpieczeństwa. Po powrocie do stanu poczucia bezpieczeństwa poziom potrzeby bliskości spada. To widać bardzo dobrze u małych dzieci, przywierających do opiekunów w sytuacjach lękowych lub dyskomfortu. W działaniu tego imperatywu nie ma większego znaczenia co powoduje załączenie potrzeby. Żeby organizm wyszedł ze stanu lęku, musi on zostać spełniony. Rzadko kiedy rodzice mają szansę na utrzymywanie powtarzalności zachowań związanych z akceptacja bliskości. Czasem brakuje cierpliwości, czasem górę biorą zakodowane wzorce kulturowe.

Kolejnym ewolucyjnym imperatywem będącym rozwinięciem akceptacji w skali makro jest przynależność. Gdybyśmy wyobrazili sobie małą grupę lub plemię w której jedna z jednostek nie jest akceptowana przez innych współplemieńców to byłaby to sytuacja skrajnie niebezpieczna dla takiej jednostki. Dlatego też szczególnie ważna jest akceptacja istnienia dziecka przez najbliższe matce osoby. Dziecko akceptowane przez matkę a nie akceptowane przez ojca lub przez członków bliższej rodziny będzie rozwijało się w poczuciu dyskomfortu.
Na tym można zamknąć sferę jaką jest akceptacja bytu dziecka.
Myślę, że dobrym podsumowaniem jest, że dziecko, mimo iż niewiele rozumie to wszystko czuje.

Kolejnym poziomem imperatywu Akceptacji jest przyjęcie wyjątkowości bytu jakim jest mały człowiek. Akceptacja tempa w jakim rozwija się, akceptacja jego stanów emocjonalnych, jego zainteresowań.
Pierwsze lata życia dziecka to nieustanny i bardzo dynamiczny rozwój mózgu. Z około 25% objętości przy urodzeniu, w ciągu pierwszych czterech lat mózg dociąga do 80% a w wieku 6 lat ma już prawie 95% docelowej wielkości. To właśnie dlatego dzieci tak dużo śpią, a kiedy już nie śpią to cały czas ich uwaga przeskakuje z tematu na temat. W tym jest cała wyjątkowość rozwoju mózgu dziecka. Im więcej jest impulsów i bodźców tym szybciej rozwija się on.

Aby mózg mógł rozwijać się dynamicznie uruchamiane są dwa kolejne imperatywy rozwoju, często będące zmorą dla rodziców. Pierwszy z nich to eksploracja a drugi samodzielność. Jeśli te dwa imperatywy nie spotkają się z pełną akceptacją rodziców i opiekunów to mogą zostać mocno zmarginalizowane. Co nie będzie dawało pozytywnych efektów poznawczego rozwoju dziecka, jak również nie będzie pozytywnie procentować w dorosłym życiu. Warto pamiętać, że samodzielność jest równoznaczna z odpowiedzialnością za siebie. Każde żywe stworzenie ma ewolucyjnie zapisany program ochrony własnego życia. Odbierając mu samodzielność odbieramy umiejętność rozwoju tej umiejętności oraz samodzielnego zarządzania swoim życiem.
Od momentu, kiedy mały człowiek rozpoznaje swój byt i staje się jednostką samoświadomą zaczyna się powolny rozwój samostanowienia. Kształtujące się zręby jego unikalnej osobowości są zależne od poziomu akceptacji rodziców i opiekunów. Jeśli rodzice nie będą potrafili przyjąć i wesprzeć w rozwoju rodzącą się ekspresji samostanowienia to stosując różne sposoby i formy dominacji doprowadzić do powstania osobowości lękowej.
Najczęściej głównym wrogiem akceptacji samodzielności oraz potrzeby ekspresji jest brak czasu u rodziców. Nie mniej ważna jest wiedza o procesach zachodzących w organizmie dziecka.
Dziecko można wytresować tak aby w końcu zasypiało w dogodnych dla nas godzinach, jednak to nie będzie zgodne ewolucyjnymi programami zarządzającymi jego organizmem.
Można zmusić dziecko do robienia/dotykania czegokolwiek tylko po uprzedniej akceptacji rodzica, tylko będzie to już jednostka zdominowana i na resztę życia zależna od zdania innych ludzi.
Rozwijający się jak kwiat mózg dziecka jest hiperplastyczny i wewnętrzne zdeterminowany do dostosowania się do warunków w jakich rozwija się. Nawet jeśli modele operacyjne powstałe w wyniku procesu dostosowania będą emocjonalnym i fizycznym deficytem przez całe dorosłe życie.

U wszystkich młodych osobników ssaków natura wytworzyła niezwykle ważny mechanizm wspierający naukę i rozwój, tym mechanizmem jest imperatyw radości/zabawy. Mózg posiada dwie drogi przyspieszające zapamiętywanie. Jedna to silnie pierwotna droga strachu a druga to właśnie ścieżka radości i zabawy. Wykorzystanie ścieżki strachu jest wygodniejsze dla osób chcących dyscyplinować dziecko i nie ważne jest czy będzie to straszenie lwem, doktorem czy panem w kapeluszu. Dla mózgu dziecka każde słowo wypowiedziane przez rodzica jest prawdą. Nie jeden dorosły boryka się z lękami z dzieciństwa przez całe życie.

Deficyty akceptacji w zakresie podanych imperatywów może spowodować powstanie jednostki wycofanej, niezdolnej do samodzielnego funkcjonowania.
Niski poziom samooceny, podatność na agresję, frustrację, wstyd, ambiwalencja, nadreaktywność, apatia, to skutki deficytu akceptacji.
Zaakceptowanie przez najbliższych wymogu spełnienia wszystkich imperatywów rozwojowych tworzy jednostkę o bezpiecznej psychice. Posiadającą silnych fundamenty emocjonalne gwarantujące stabilność nawet przy największych trzęsieniach ziemi.

Z takim bagażem dziecko wchodzi w najtrudniejszy okres życia. Okres adolescencji. Czasu, kiedy cały jego świat przewraca się do góry nogami. I musi stanąć twarzą w twarz z rodzącą się świadomością oraz problemami związanymi z rozwojem biologicznym organizmu.

Poleć ten artykuł: