czwartek, Wrzesień 21, 2017

Wyniki ankiety „Jak wychować dobrych rodziców?”

Przeprowadzona ankieta miała na celu zbadanie opinii dzieci i młodzieży w wieku 13-25 lat na temat roli rodzicielstwa w procesie wychowania dzieci oraz krytyczne przyjrzenie się rozmaitym czynnikom wpływającym na to, dlaczego proces ten nie funkcjonuje w sprawny, aktywny i świadomy sposób. Ankieta zawierała pytania dotyczące trzech głównych zagadnień:

– najważniejszych czynników, które wpływają na rozwój psychiczny i emocjonalny dzieci,
– błędów wychowawczych rodziców,
– wytycznych związanych z wiedzą niezbędną do holistycznego i prawidłowego wychowywania dzieci.
Ankieta została przeprowadzona w formie papierowej w grupie 331 uczniów ze szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych z obszaru województw: pomorskiego, warmińsko-mazurskiego, lubelskiego, małopolskiego, łódzkiego i mazowieckiego, częściowo realizowana była również cyfrowo wśród internautów. 57,1% spośród badanych stanowiły kobiety, 42,9% mężczyźni.  Średni wiek osób objętych badaniami wyniósł 19 lat i 7 miesięcy.
Pierwsza część ankiety zawierała czarno-białą fotografię około siedmioletniego uśmiechniętego chłopca na tle bożonarodzeniowej choinki z pytaniem: „Jak myślisz, kim będzie to dziecko w przyszłości?”. Odpowiedzi na to pytanie ujawniło tendencję osób badanych do oceniania, czasem nawet stygmatyzowania. Jedynie nieco ponad 10% badanych (11,8%) odpowiedziała na to pytanie w sposób pozytywny, np. że dziecko może zostać „kimkolwiek zechce”. Dwie trzecie osób (68,8%) oceniło przyszłość dziecka ze zdjęcia neutralnie, najczęściej przypisując mu przyszły zawód (np. przewidując, że zostanie strażakiem). Prawie co dziesiąty badany (10,3%) widział przyszłość dziecka ze zdjęcia negatywnie, np. zakładając, że zostanie przestępcą lub bezrobotnym. Odpowiedzi na pytanie uniknął również co dziesiąty badany (9,1%).
Badani w zdecydowanej większości (81,6%) uważają wychowanie za czynnik
o większym wpływie na przyszłość człowieka niż genetyka (2,5%). 15,1% spośród nich wskazało jako istotniejsze inne czynniki (np. obydwa wymienione powyżej równocześnie, stan finansowy rodziny, zainteresowania, hobby, talenty, znajomi, predyspozycje fizyczne i umysłowe, szkoła, motywacja, wpływ mediów). Na pytanie o to, czy biologia i geny wpływają na to, kim jesteśmy, 24,2% badanych stwierdziło, że zdecydowanie tak, 29,5%  że mają wpływ, jednak jest on bardzo ograniczony. 16% ankietowanych odpowiedziało, że zdecydowanie nie mają one wpływu, 22,5% że raczej nie mają wpływu, 7,8% zaś odpowiedziało, że nie wie.
Zdaniem badanych największy wpływ na wychowanie dzieci mają rodzice – z tą opinią zgodziło się 66,5% badanych. W przypadku pozostałych grup osób, tj. dziadków, rówieśników
i szkoły (kadry pedagogicznej), odpowiedzi są bardziej zróżnicowane: rówieśnicy znaleźli się
w tym rankingu na drugim miejscu (odpowiedział tak niemal co drugi badany), na trzecim miejscu szkoła (45,9%), na czwartym dziadkowie (50,8%). W opinii badanych najmniejszy wpływ na wychowanie dzieci mają pozostali ludzie – 78,9% osób umieściło tę kategorię na ostatniej pozycji.
Osoby badane były niemalże jednogłośnie (97,9%) co do tego, że dzieci kopiują zachowanie ważnych dla nich osób dorosłych. Odpowiedzi te odnosiły się w głównej mierze do sposobu zachowania, ubierania się oraz zainteresowań. Naśladownictwo to wynika ich zdaniem przede wszystkim z potrzeby posiadania silnego i pewnego autorytetu, którym są znane publiczne postaci, a w dalszej kolejności rodzina oraz rówieśnicy.
Na pytanie o to, czy na wychowanie dzieci istotny wpływ mają obydwoje rodzice, 94,4% ankietowanych odpowiedziało, że tak. W przypadku pytania o rolę matki i ojca na wychowanie młodego człowieka, większość z ankietowanych zwracała uwagę przede wszystkim na istotną rolę matki w pierwszych latach wychowania dziecka, zaś ojca w okresie późniejszym (po
3. roku życia) jednocześnie wskazując na bardziej emocjonalno-uczuciowy charakter edukacyjnej roli matki i bardziej pragmatyczny i kształtujący osobowość, zainteresowania i „przysposabiający do życia” ojca. 5,6% ankietowanych, którzy negatywnie odpowiedzieli na pytanie o to, czy na wychowanie dziecka ważny wpływ mają obydwoje rodzice, argumentowało względnością charakterów rodziców, wychowaniem przez jedno z rodziców oraz niejednoznacznością pytania.
W przypadku odpowiedzi na pytanie o wpływ posłania dziecka do żłobka na jego życie emocjonalne zdania badanych były podzielone. Co drugi badany (49,6%) ocenił go negatywnie lub zdecydowanie negatywnie, prawie jedna trzecia próby (32,1%) oceniła go pozytywnie. Co dwudziesta osoba (5,2%) odpowiedziała, że „to zależy” od dziecka, od żłobka, czy od rodziców. 3,5% z nich oceniło, że zły i dobry wpływ posłania dziecka do żłobka na jego życie emocjonalne się równoważą, 4,2% oceniło, że wpływ ten jest mały lub żaden.
Na kolejne pytanie: „Do jakiego wieku Twoim zdaniem dziecko powinno się wychowywać przy rodzicach?”, 37,2% ankietowanych wskazało wiek późnego dzieciństwa (około 10 lat), 28,8% badanych podało wiek, w którym dzieci idą do pierwszej klasy szkoły podstawowej (6-7 lat), 20,3% zaś wiek przedszkolny (3-5 lat), a 13,7% odpowiedziało, że dziecko powinno się wychowywać przy rodzicach do drugiego roku życia. Co istotne, część rozmówców wskazywała wiek 18 lat i więcej, co świadczy o rozmaitym definiowaniu tego, czym dla badanych jest wychowanie dziecka przy rodzicach. Średnia wieku, do którego rodzice powinni wychowywać swoje potomstwo według respondentów wyniosła 8 lat i 4 miesiące.
Połowa badanych (50,5%) odpowiedziała, że błędy wychowawcze popełnione przez ich rodziców nie wpłynęły znacząco na ich życie emocjonalne. 41,4% z nich stwierdziła, że wpłynęły, co dziesiąty (8,2%) nie potrafił udzielić jednoznacznej odpowiedzi na pytanie. Wśród osób, które potwierdziły wpływ błędów wychowawczych na ich życie emocjonalne, do najczęstszych bezpośrednich konsekwencji między innymi wpływających na charakter i zachowanie młodych respondentów zaliczyć należy: zaniżoną samoocenę, nieśmiałość, trudności w nawiązywaniu kontaktów, trudności w wyrażaniu uczuć i emocji, pesymizm, leniwość oraz rozchwianie emocjonalne.
Badani poproszeni o podanie największych błędów popełnionych przez ich rodziców w procesie wychowywania najczęściej wymieniali: rozpieszczanie, brak rozmów, brak czasu, brak zrozumienia, agresję, brak partnerskiego podejścia (lub przedmiotowy stosunek), kłótnie
i awantury oraz nieokazywanie uczuć i emocji. Co ważne, znaczna część rozmówców, która udzieliła przeczącej odpowiedzi na pytanie o występowanie błędów wychowawczych rodziców, przy kolejnym pytaniu dotyczącym konkretnych błędów wychowawczych, wskazała precyzyjnie różnego rodzaju przypadki związane z własną rodzinną sytuacją.
Pytani o to, jakich błędów będą starać się uniknąć wychowując swoje dzieci, najczęściej wskazywali: rozpieszczanie, brak rozmów, niepoświęcanie większej ilości czasu, kłótnie i agresja fizyczna, brak zainteresowania życiem dziecka, brak zaufania, narzucanie zdania i wyborów dziecka, stosowanie używek, brak motywowania dziecka oraz brak czułości względem niego.
Pytani o zachowania rodziców, które pomogłyby uniknąć konfliktu międzypokoleniowego, w przygniatającej większości wskazywali na potrzebę realnej rozmowy
i dialogu. Inne zachowania i cechy miały przede wszystkim charakter dookreślający do rozmowy, gdyż ich zdaniem uniknięcie konfliktu międzypokoleniowego jest możliwe przy lepszej komunikacji i słuchaniu ze strony rodziców, otwartości na zdanie dziecka, poszanowaniu zdania dziecka, zaufaniu, cierpliwości, empatii, wyrozumiałości, większej swobodzie w relacjach, równouprawnieniu i tolerancji, większym dystansie do siebie i świata oraz byciu „bardziej na czasie” (rozumianym jako otwieranie się na standardy i specyfikę współczesnego świata i nie odnoszeniu się rodziców do okresu ich dzieciństwa jako wzorca).

Zdecydowana większość badanych (78,9%) uznała, że posiadanie dzieci nie jest obowiązkiem społecznym, przeciwnego zdania jest 15,4% z nich. Pozostałe osoby (5,7%) wskazały inną odpowiedź (obydwie odpowiedzi na raz, „niekoniecznie”, „trudno powiedzieć”). Aż dwie trzecie badanych osób (65,3%) stwierdziło, że nie wszyscy ludzie powinni mieć dzieci. Przeciwnie twierdziło 28,7% badanych, a 6% z nich nie miało zdania w tej sprawie.  Rozmówcy uważający, że wszyscy ludzie powinni mieć dzieci argumentowali przede wszystkim potrzebą  zapewnienia ciągłości gatunkowej oraz narodowej (polskiej), a także tym, że dzieci są szczęściem, że taki jest cel życia człowieka oraz że kobiety powinny mieć dzieci. Ci spośród rozmówców, którzy odpowiedzieli przecząco, argumentowali przede wszystkim tym, że posiadanie dziecka jest bardzo dużą odpowiedzialnością niełatwą do udźwignięcia, że nie wszyscy chcą mieć dzieci, bądź też nie wszyscy nadają się do ich wychowania. Dodatkowo ich zdaniem nie można nikogo do tego przymuszać, gdyż powinien to być indywidualny wybór oraz że niektórzy nie powinni mieć dzieci (wśród grupy „wykluczonych” znajdują się przede wszystkim: chorzy psychicznie, uzależnieni od używek oraz homoseksualiści).
Ponad trzy czwarte badanych (83,7%) było zdania, że osoby decydujące się na dziecko powinny wcześniej zdobyć wiedzę niezbędną do jego wychowania, pozostali badani (16,3%) uznali, że nie ma takiej potrzeby. Jako dziedziny, z których rodzice powinni posiadać wiedzę, by prawidłowo wychować dziecko, badani wymieniali najczęściej: psychologię i rozwój dziecka (31,9%). Innymi ważnymi dziedzinami zdaniem badanych są: biologia, medycyna i pierwsza pomoc (16,1%),  pedagogika (11,9%), wychowanie seksualne i wiedza o wychowaniu w rodzinie (10,7%), życie i wiedza ogólna (8,4%), etyka, filozofia i system moralny (6,1%), socjologia (5,8%), matematyka (3,4%) oraz inne (5,7%).
Dwie trzecie badanych (65,3%) chciałaby przed posiadaniem własnych dzieci wziąć udział w szkoleniu przygotowującym ich do roli rodzica. Ankietowani, którzy wyrazili aprobatę, motywowali to najczęściej chęcią zdobycia wiedzy, doświadczenia, unikania błędów oraz lepszego rozumienia pewnych mechanizmów, których nie znają. Wśród pozostałych 34,7%, która nie chciałyby brać udziału w takim szkoleniu, pojawiały się opinie, że wiedzą wszystko, co jest potrzebne, że doświadczenie wszystkiego uczy, bądź że rodzina przekaże im stosowną wiedzę. Dodatkowe głosy w przypadku tego stanowiska mówiły o braku chęci wynikającej z lenistwa oraz nieplanowaniu posiadania potomstwa.
Na pytanie o to, czego dziecko najbardziej potrzebuje ze strony rodziców, ponad połowa badanych (55%) odpowiedziała, że miłości. Do innych często udzielanych odpowiedzi należą: zrozumienie – 23,9%, wsparcie – 14,2%, bezpieczeństwo – 10,9%, zainteresowanie – 8,2%, rozmowa – 7,6%, opieka – 7%, zaufanie – 6,3%, cierpliwość  – 5,7%, uwaga – 5,4%, ciepło – 5,1% i akceptacja – 5,1%.
Po ujawnieniu, że chłopiec z fotografii na początku ankiety wyrósł na seryjnego mordercę, badani mieli ocenić, co mogło mieć na to wpływ. Nieco poniżej połowa z nich (41%) obarczyła winą jego rodziców lub rodzinę, 10,6% samą matkę, jedna czwarta oceniła, że wpływ na niego miało złe wychowanie, 16,6% – środowisko (najbliższe otoczenie lub całe społeczeństwo). 13,9% osób podejrzewała, że istotne było traumatyczne wydarzenie z dzieciństwa, 10,3% wskazywało na zranienie przez kobietę, 6,6% na złe towarzystwo, zaś 6,1% na chorobę psychiczną.

PODSUMOWANIE I WNIOSKI

Z odpowiedzi badanych na pytania ankiety wyłania się dość zróżnicowany obraz tego, jak młodzi ludzie postrzegają wpływ rodziców na wychowanie dzieci.
Badani nie uważają posiadania dzieci za obowiązek społeczny. Aż osiem na dziesięć osób jest zdania, że nie wszyscy ludzie powinni mieć dzieci.
Taka sama ilość badanych uważa wychowanie za czynnik decydujący o przyszłości człowieka w większym stopniu niż geny.
Wszystkie osoby biorące udział w badaniu są zdania, że dzieci kopiują zachowanie ważnych dla nich osób dorosłych.
Badani wskazują rodziców jako osoby o największym wpływie na wychowanie dziecka i mają świadomość błędów popełnionych przez nich oraz chcą uniknąć popełnienia ich przy wychowywaniu własnych dzieci.
Osoby, które wzięły udział w badaniu, nie są zgodne w kwestii wpływu posłania dziecka do żłobka na jego życie emocjonalne.
Co drugi badany uważa, że pobyt dziecka w żłobku ma na nie negatywny wpływ, a co trzeci wyraża pogląd przeciwny.
Jedna trzecia respondentów uważa, że dziecko powinno się wychowywać przy rodzicach do osiągnięcia wieku późnego dzieciństwa (około 10 lat), jedna czwarta jest zdania, że dziecko powinno być przy rodzicach aż do pójścia do szkoły podstawowej (6-7 lat), co piąty z nich wskazał wiek przedszkolny (3-5 lat).
Niemalże połowa respondentów zauważa wpływ rodzicielskich błędów wychowawczych na swój charakter i zachowanie. Wśród błędów popełnionych przez rodziców badani najczęściej dostrzegają te związane z brakiem wystarczającego zainteresowania dzieckiem i jego sprawami, trudności w komunikacji wynikające często z braku czasu i chęci do szczerej rozmowy, oraz nadopiekuńczość.
Osoby, które zauważają wpływ błędów wychowawczych na ich życie emocjonalne, najczęściej twierdzą, że negatywnie wpłynęło to między innymi na ich zaniżoną samoocenę, nieśmiałość, trudności w nawiązywaniu kontaktów oraz trudności w wyrażaniu uczuć
i emocji.
Szczera rozmowa i słuchanie dzieci są najczęściej wymienianymi przez badanych sposobami na uniknięcie konfliktu międzypokoleniowego. Zdaniem badanych ważne również są: akceptacja, wyrozumiałość i umiejętność przyjęcia punktu widzenia dziecka. Według badanych  najważniejsze dla dziecka jest to, by było kochane, istotne jest także zainteresowanie ze strony rodziców, rozmowy i wynikające z nich zrozumienie oraz zapewnienie mu poczucia bezpieczeństwa.
Ponad trzech na czterech badanych uważa, że osoby decydujące się na dziecko powinny przed posiadaniem potomstwa zdobyć wiedzę niezbędną do jego wychowania, a znajomość faz rozwoju dziecka oraz innych zagadnień z zakresu psychologii jest zdaniem ponad jednej trzeciej badanych bardzo istotna dla przyszłych rodziców. Do pozostałych dziedzin wiedzy, które zdaniem badanych są ważne przy wychowywaniu dzieci, należą między innymi zagadnienia
z zakresu pedagogiki, biologii, medycyny, pierwszej pomocy oraz etyki.
Dwóch na trzech badanych zdecydowałoby się na udział w szkoleniu przygotowującym do roli rodzica, gdyby mieli taką możliwość, co świadczy o otwartości
i gotowości do przyswojenia wiedzy potrzebnej do wychowania zdrowego psychicznie i fizycznie kolejnego pokolenia.